DIM - Dusza i Mercik
DiM na MySpace.com
Która piosenka na płycie SDW podoba Ci się najbardziej?

















O zespole...

DIM .. Co to jest i do czego służy? Nazwa DIM brzmi trochę jak riddim. A może to skrót od słów "Dużo Interesującej Muzyki"? Trudno dociec, niektórzy badacze tego zjawiska rozszyfrowują tę nazwę jako skrót od nazwisk dwóch muzyków, Ojców Założycieli. Dawnymi czasy Mercik tworzył trzon słynnej z wielogłosowych wokali grupy R.A.P.; Dusza grał, komponował i pisał teksty w takich przedsięwzięciach jak Darmozjady, Shakin’ Dudi, The Dudis i Dżem.

Dusza i Mercik. Ta nazwa już kiedyś pojawiła się na okładce płyty "Pies od Luizy". Płyty akustycznej, prostej, może nawet trochę lirycznej. Harcerski duet, złożony z dwóch muzyków dawnej "Śmierci Klinicznej" przez 3 lata okazyjnie pojawiał się na deskach różnych scen. Oprócz swoich piosenek, muzycy wykonywali akustyczne wersje utworów Marleya czy Ramones. A potem zamilkli na dwa lata.

I milczeli do zimy 2005 roku. Wtedy, na festiwalu Winter Reggae, słuchając brzmienia jednej z czołowych reggae’owych polskich kapel – uroił im się obu w głowach PLAN… Dusza odkurzył elektryczną gitarę, Merc wyczyścił zapleśniały mikrofon. Zaczęli pracę nad nowymi utworami. Z rozpędu wylądowali w studiu, nagrywając w dwójkę piosenkę "Spóźniam się". Singiel z tym utworem trafił do rozgłośni radiowych. A rozgłośnie, jak to rozgłośnie - część z nich umieściła utwór na playliście, część skierowała go do kosza. Jednak PLAN sprowadzał się do czegoś więcej. PLAN zakładał powstanie zespołu.

I tak się stało. Po zaproszeniu do współpracy kilku muzyków z częstochowskiego Habakuka, pierwszy skład zespołu utworzyli: Darek Dusza – gitara, Jurek Mercik – voc., Wojtek Cyndecki - bas, Jarek Puszek - perkusja, Krzysiek Niedźwiecki - gitara. W chórkach śpiewał Krzysiek oraz gościnnie Mateusz Mercik.

Czy zatem DIM to zespół reggae? I tak i nie. Oprócz reggae w muzyce słychać wpływ punk rocka, ska.W maju muzycy zarejestrowali swój pierwszy singiel "Nie wracam dziś do domu", łączący reggae z rock steady. Nakręcili do niego teledysk. Pierwsze koncerty zespół zagrał w Częstochowie oraz na festiwalach w Ostródzie i w Bielawie. Oprócz premierowych piosenek do repertuaru trafiły również utwory RAP-u i Śmierci Klinicznej.

W grudniu 2006 zespół opuścili Wojtek, Jarek i Krzysiek.

Powodem był chroniczny brak czasu wynikający z rozwijającej się kariery Habakuka. Szkoda, ale... show must go on. Sekję rytmiczną zastąpili Darek Budkiewicz - bas i Adam Szuraj - perkusja. Gitarą rytmiczną i śpiewaniem chórków zajął się Cezary Nowak - git, bac. voc. Stałym członkiem kapeli został też Mateusz Mercik - bac. voc. 

W nowym składzie zespół ostro zabrał się do pracy. Już na początku stycznia 2007 zawitał do studia MAQ w Wojkowicach. Cel był prosty i jasny: nagrać płytę. Codziennie o 5 rano pobudka, potem 50km wspaniałymi, polskimi autostradami i o 9 rano rozpoczynała się szychta. Całkiem jak w fabryce, a przecież miał być sex, drugs & rocn'n'roll... Nawet zaprzyjaźniony realizator nagrań, Jarek Toifl został przymuszony do ostrego reżimu pracy. Zespół nagrał w sumie 18 piosenek. Większość z nich to nowe utwory, ale muzycy sięgnęli też po klasyczne kompozycje Śmierci Klinicznej i R.A.P.-u.

Chętnych wydawców było oczywiście całe mnóstwo. Prześcigali się oni w pomysłach na promocję płyty, która planowana była pierwotnie na maj. Nagle - z przyczyn równie niezbadanych, co i niezależnych od zespołu - wydawcy ci nagle zamilkli, wycofali się i zniknęli. Zespół nie po raz pierwszy znalazł się w czarnej dziurze wielkości wszechświata. Ale "get up, stand up!" i po paru miesiącach pojawiła się nowa opcja. W październiku do stacji radiowych trafił wydany przez Agorę singiel z utworem "Same dobre wiadomości". Teledysk do tej piosenki nakręcił sam Yach Paszkiewicz. W listopadzie nakładem wydawnictwa Zima ukazał się winylowy singiel z utworem "Follow the sun". W grudniu ruszyły prace nad ostatecznym kształtem okładki i książeczki z tekstami oraz wywiadem z zespołem.

Album "Same dobre wiadomości" ukazał się pod koniec stycznia 2008 roku. Towarzyszł mu singiel radiowy ze spokojną, regałową balladą "Kropla bólu". Dusza i Mercedes pojawili się w kilkunastu rozgłośniach  radiowych. Nagrali też materiał dla Jurka Owsiaka i jego OTV. Jednocześnie zespół rozpoczał próby przed wiosennymi koncertami.